W ostatnich tygodniach na oficjalnym, publicznym profilu burmistrza Bielawy pojawiło się wiele wpisów sugerujących, że miasto jest pomijane przez władze powiatowe, a radni powiatowi wybrani w Bielawie głosują przeciwko interesom własnego miasta. Przekaz ten jest jednoznaczny i buduje obraz konfliktu: Bielawa kontra powiat.
Problem w tym, że do tej pory poznaliśmy wyłącznie jedną wersję wydarzeń – tę prezentowaną przez burmistrza.
Postanowiliśmy sprawdzić, co na ten temat ma do powiedzenia druga strona. Czy rzeczywiście Bielawa jest systematycznie pomijana? Czy radni powiatowi „działają przeciwko miastu”, czy może – zgodnie ze swoją funkcją – kierują się interesem całego powiatu, a nie jednej gminy?
Radny powiatowy nie jest przedstawicielem burmistrza ani rzecznikiem jednego miasta. Jego rola polega na podejmowaniu decyzji z perspektywy całego powiatu, co nie zawsze musi być zbieżne z oczekiwaniami władz konkretnej gminy. To rodzi naturalne napięcia, ale niekoniecznie oznacza działanie na szkodę Bielawy.
Warto również zwrócić uwagę na formę komunikacji. Publiczne wpisy w mediach społecznościowych, formułowane w ostrym tonie, mogą wzmacniać poczucie krzywdy i niesprawiedliwości wśród mieszkańców, ale jednocześnie utrwalać negatywny obraz władz powiatowych, bez pełnego przedstawienia kontekstu podejmowanych decyzji.
Od dłuższego czasu staramy się o rozmowę z burmistrzem Bielawy, by umożliwić mu bezpośrednie odniesienie się do tych kwestii i doprecyzowanie zarzutów. Niestety, nasze próby pozostają bez odpowiedzi. Tymczasem starosta powiatu deklaruje otwartość na dialog i gotowość do rozmowy.
Pozostaje więc pytanie: czy problemem są same pytania? Czy też publiczna narracja o „pomijanej Bielawie” nie wytrzymuje konfrontacji z faktami i argumentami drugiej strony?
Jako redakcja uważamy, że mieszkańcy Bielawy zasługują na pełny obraz sytuacji – nie oparty wyłącznie na emocjach i wpisach w mediach społecznościowych, lecz na faktach, rozmowie i konfrontacji różnych stanowisk. Tylko wtedy możliwa jest uczciwa ocena działań zarówno władz miasta, jak i władz powiatowych.
Chcesz zobaczyć cały wywiad? Kliknij zdjęcie powyżej.
glosmiasta.info@gmail.com