Niewygodne pytania nie mile widziane? Burmistrz wybiera „bezpieczne” media

04 stycznia 2026

Podczas posiedzenia Rady Miasta w dniu 30 grudnia 2025 roku Burmistrz Bielawy Andrzej Hordyj po raz kolejny odmówił nam udzielenia komentarza przed kamerą. To nie pierwszy raz, gdy jako lokalne medium spotykamy się z taką sytuacją, jednak tym razem sprawa budzi szczególne wątpliwości.

Burmistrz opuścił obrady przed ich zakończeniem. Widząc to, udaliśmy się za nim, by zapytać, czy chciałby wypowiedzieć się przed kamerą na temat przebiegu sesji oraz spraw ważnych dla mieszkańców. Odpowiedź była krótka – burmistrz „nie znalazł czasu”.

Problem w tym, że czas ten znalazł się… dla TV Sudeckiej.

Rodzą się więc pytania, których nie sposób pominąć. Czy Burmistrz Bielawy wybiera media, którym udziela wywiadów? Dlaczego jedne redakcje są traktowane priorytetowo, a inne konsekwentnie pomijane?

Nasze zasięgi są porównywalne, docieramy do podobnej grupy mieszkańców i poruszamy te same lokalne tematy. Tym bardziej niezrozumiałe jest selektywne podejście do mediów. Czy powodem odmowy są obawy przed niewygodnymi pytaniami? A może chodzi o komfort rozmowy tylko z „bezpiecznymi” redakcjami?

Jako dziennikarze mamy obowiązek zadawać pytania – także te trudne. To istota wolnych mediów i lokalnej demokracji. Jednocześnie trudno wymagać od nas pełnej bezstronności w sytuacji, gdy przedstawiciel władzy konsekwentnie odmawia nam dostępu do informacji i komentarza, jednocześnie udzielając ich innym mediom.

Transparentność, równe traktowanie redakcji i otwartość na dialog to podstawy zdrowego samorządu. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego ich burmistrz unika rozmowy z jednymi mediami, a inne traktuje wybiórczo.

Pytania pozostają bez odpowiedzi. A milczenie – jak wiadomo – też jest komunikatem.

glosmiasta.info@gmail.com